Bez ciułania nie będzie kołaczy

Poziom

Polacy oszczędzają mało i nie myślą o tym jak będzie wyglądało życie na emeryturze. Odkładamy ledwie 4 proc. naszych dochodów, a co czwarty Polak uważa, że będzie w stanie dalej pracować po osiągnięciu wieku emerytalnego.

Tymczasem prognozy mówią, że obecni 20-latkowie mogą liczyć na emeryturę wynoszącą niecałe 40 proc. ostatniej pensji. Bez oszczędzania nie da się tego zmienić. Jak się do tego zabrać?

 

Liczona przez Eurostat stopa oszczędności pokazuje, że Polacy oszczędzają bardzo niewiele, gdyż tylko 4,36 proc. (dane za 2016 rok) swoich dochodów. To i tak lepiej niż jeszcze kilka lat temu – w 2011 było to 1,5 proc., ale nadal daleko nam nie tylko do europejskich liderów, ale i do unijnej średniej, która wynosi ok. 10 proc. Tymczasem w Niemczech oszczędności gospodarstw domowych sięgają 17 proc., a w Szwajcarii ponad 20 proc. dochodów.

 

Badanie Finansowy Barometr ING pokazuje, że co drugi Polak uważa, że ma komfortowy poziom oszczędności, a 29 proc. w ogóle nie oszczędza. Co więcej, większość oszczędzających ma odłożonych nie więcej jak 6 miesięcznych pensji. To niewiele, patrząc na perspektywę spędzenia wielu lat na niewysokiej emeryturze.

 

A pod względem wysokości przyszłych emerytur wyglądamy fatalnie. Dane OECD pokazują, że Polska przyszłą stopę zastąpienia na jednym z najniższych poziomów wśród wszystkich krajów należących do organizacji. Co to oznacza? Stopa zastąpienia pokazuje, ile będzie wynosić nasza emerytura w relacji do ostatniej pensji. Dla obecnych 20-latków poziom ten wynosi zaledwie 38,6 proc. W praktyce oznacza to, że jeżeli przed emeryturą będą zarabiać 5 tys. zł, to na starość dostaną zaledwie 1930 zł. I to przy założeniu, że nie będą mieli przerw w pracy – takich jak okresy bezrobocia czy pracy bez płacenia składek ZUS (na czarno, albo na umowie o dzieło) – wtedy emerytury będzie jeszcze niższa. Tymczasem w Niemczech ten wskaźnik przekracza 50 proc., a we Francji zbliża się do 75 proc.

 

Czy Polacy są świadomi jak niskie będą mieli emerytury? Według badania zrealizowanego na zlecenie Izby Zarządzania Funduszami i Aktywami przez ARC Rynek i Opinia ponad 3/4 Polaków twierdzi, że ich dochody po przejściu na emeryturę ulegną obniżeniu. To już coś. Niestety ta świadomość rośnie z wiekiem – w grupie od 18 do 24 lat, uważa tak już tylko 60 proc. badanych. Czy zdają sobie sprawę jak niska będzie ich emerytura? To wątpliwe. Starsze osoby mają większość świadomość w tym zakresie, dlatego to oni najczęściej deklarują, że chcą pracować jak najdłużej – tak mówi 27 proc. Polaków.

 

Tymczasem obciążenie ZUS z czasem będzie jeszcze większe. Obecnie na każdego emeryta przypadają dwie osoby pracujące, więc ZUS ze składek dwóch osób wypłaca jedną emeryturę. Pieniędzy oczywiście nie starcza i potrzebna jest dotacja z budżetu państwa – nawet 40 mld zł rocznie. Tymczasem w 2050 roku ze względu na starzenie się społeczeństwa będzie już tylko jeden pracujący na jednego emeryta. Jak załatać taką dziurę? Wydaje się to niemożliwe, choć już teraz ZUS wspierają imigranci z Ukrainy (w zeszłym roku ZUS zaoszczędził na nich nawet 8 mld zł). Jednak to mało prawdopodobne, aby udało się nam przyjmować tylu imigrantów przez tyle lat. Wielu ekonomistów prognozuje zatem, że skończy się podwyżką podatków, która dodatkowo uderzy nas po kieszeni.

 

Niestety – część systemu emerytalnego, która wspierała budowanie przez Polaków oszczędności na emeryturę, czyli Otwarte Fundusze Emerytalne jest w trakcie demontażu. Rząd chce je zastąpić kolejnym projektem, czyli Pracowniczymi Planami Kapitałowymi. Ale biorąc pod uwagę los OFE, którego środki w dużej mierze zagarnęło państwo, zaufanie do tego, że PPK nie podzielą losu poprzednika, jest niewielkie. W rezultacie prognozuje się, że z nowego programu skorzystać może tylko 20 proc. pracowników.

 

Tymczasem bez dodatkowego oszczędzania nie ma co liczyć na to, że unikniemy biedy na emeryturze. Jak się za to zabrać? Po pierwsze trzeba chcieć. Nie każdy musi mieć wewnętrzną dyscyplinę, która pozwoli odkładać co miesiąc określoną kwotę na rachunek oszczędnościowy – a póki jesteśmy młodzi nie trzeba zaczynać od wielkich sum. Nawet 100, 200 zł odkładane co miesiąc przez wiele lat, da świetne wyniki w połączeniu z procentem składanym.

 

Co jeśli nie mamy takiego samozaparcia? Możemy skorzystać z innych metod. Niektóre banki oferują system oszczędzania poprzez wyrównywanie każdej transakcji do okrągłych kwot i przelewania za każdym razem tych kilku groszy na rachunek oszczędnościowy. Można to też traktować jak każdy inny comiesięczny przelew za prąd czy za telefon, tylko trafiający na konto oszczędnościowe.

 

Niezależnie od tego jaką metodę wybierzemy trzeba zacząć. Im wcześniej tym lepiej, gdyż na naszą korzyść działa procent składany. Jak to działa? Raz odłożona suma pieniędzy zarabia co roku coraz więcej. Najlepiej to wytłumaczyć na przykładzie lokaty bankowej. Jeżeli dziś wpłacimy na konto 1000 zł z oprocentowaniem 3 proc., to za rok mamy już 30 zł więcej (pomijam podatek Belki). W kolejnym roku zarobimy już 30,90 zł, bo odsetki będą naliczane od podwyższonego kapitału. W rezultacie ten cały tysiąc złotych zmieni się nam w 3167 zł po 40 latach. A gdybyśmy oszczędzali co miesiąc wynik będzie o wiele, wiele lepszy.

 

Niejeden powie, że nie może oszczędzać, bo nie ma z czego. Prawda jest jednak taka, że często nie umiemy zarządzać swoimi finansami osobistymi. Wydajemy za dużo, często na rzeczy, których nie potrzebujemy albo po prostu kupując je zbyt drogo. A zmieniający się świat pozwala żyć coraz taniej, dzięki zmianie filozofii z konieczności posiadania na potrzebę używania. Nowe technologie umożliwiają nam coraz więcej – koszty wyjazdy samochodem można obniżyć dzięki współdzielonym wyjazdom w ramach BlaBlaCar, a wakacyjne wyjazdy mogą stać się tańsze dzięki AirBnB. Ceny w internecie można monitorować dzięki porównywarkom finansowym.

 

To jednak brak świadomości może być główną przeszkodą w długoterminowym oszczędzaniu. Badanie świadomości finansowej OECD pokazuje, że tylko połowa Polaków interesuje się tematami finansowymi. Wiedza na ten temat jest marna – wyniki Polaków dały nam ostatnie miejsce wśród krajów rozwiniętych. Nie przygotowujemy także dzieci do zarządzania domowym budżetem – w badaniu Nationale-Nederlanden z 2017 roku, 37 proc. Polaków wskazywało, że rozmawia na takie tematy z dziećmi.

 

Warto to zmienić. Emerytura w wysokości 1/3 naszej pensji nie pozwoli na wiele, a może wpędzić w biedę na starość. Aby to zmienić trzeba oszczędzać – im wcześniej się zacznie, tym lepsze efekty się uzyska. Regularne odkładanie pieniędzy w połączeniu z procentem składanym daje świetne efekty. Bo tak jak mówimy, że bez pracy nie będzie kołaczy, tak bez oszczędzania nie będzie solidnej emerytury.

 

Może cię również zainteresować

Serwis korzysta z plików cookie (tzw. ciasteczka). Więcej informacji jakich cookies używamy, w jakim celu oraz jak nimi zarządzać, znajdziesz klikając w link Polityka cookies.

Administratorem podanych danych osobowych będzie Vienna Life Towarzystwo Ubezpieczeń na Życie Spółka Akcyjna Vienna Insurance Group z siedzibą w Warszawie przy ul. Cybernetyki 7, 02-677 Warszawa („Vienna Life”).

Z Vienna Life można skontaktować się: info@viennalife.pl lub pisemnie na adres Vienna Life.

Z inspektorem ochrony danych można się skontaktować w sprawach dotyczących danych osobowych oraz korzystania z praw związanych z ich przetwarzaniem poprzez email iodo@viennalife.pl lub pisemnie na adres Vienna Life.

Dane będą przetwarzane przez Vienna Life w celu przesyłania newslettera elektronicznego oraz marketingu drogą elektroniczną .

Podstawą prawną przetwarzania danych jest zgoda na ich przetwarzanie w celu przesyłania newslettera elektronicznego oraz marketingu drogą elektroniczną.

Dane osobowe będą przetwarzane do czasu wycofania wyrażonej zgody lub zgłoszenia sprzeciwu wobec przetwarzania danych.

Dane mogą być przekazywane podmiotom przetwarzającym dane osobowe na zlecenie Vienna Life: agentom ubezpieczeniowym, agencjom marketingowym, dostawcom usług IT, podmiotom przechowującym i usuwającym dane – przy czym takie podmioty przetwarzają dane na podstawie umowy z Vienna Life i wyłącznie zgodnie z poleceniami Administratora.

Pani/Pana dane osobowe mogą być przekazywane do odbiorców znajdujących się w Stanach Zjednoczonych na podstawie decyzji Komisji Europejskiej w sprawie adekwatności ochrony zapewnianej przez Tarczę Prywatności UE-USA.

Przysługuje Pani/Panu prawo dostępu do Pani/Pana danych oraz prawo żądania ich sprostowania, ich usunięcia lub ograniczenia ich przetwarzania.

Przysługuje Pani/Panu prawo do wniesienia w dowolnym momencie sprzeciwu wobec przetwarzania danych na potrzeby marketingu bezpośredniego Vienna Life.

W dowolnym momencie ma Pani/Pan prawo wycofania zgody na przetwarzanie danych. Wycofanie zgody nie ma wpływu na zgodność z prawem przetwarzania, którego dokonano na podstawie zgody przed jej wycofaniem.

W zakresie, w jakim Pani/Pana dane są przetwarzane na podstawie zgody oraz przetwarzanie odbywa się w sposób zautomatyzowany – przysługuje Pani/Panu także prawo do przenoszenia danych osobowych dostarczonych przez Panią/Pana danych, tj. do otrzymania danych osobowych, w ustrukturyzowanym, powszechnie używanym formacie nadającym się do odczytu maszynowego. Może Pani/Pan przesłać te dane innemu administratorowi danych.

Przysługuje Pani/Panu również prawo wniesienia skargi do organu nadzorczego zajmującego się ochroną danych osobowych (w Polsce Prezesa Urzędu Ochrony Danych Osobowych).

Podanie danych osobowych jest dobrowolne.

Akceptuję