Grosz do grosza – o oszczędzaniu od dziecka i edukacji finansowej dzieci

Poziom

Rozmowa z Anną Czereszewską, psycholożką i autorką książki o rozwoju zaradności finansowej dzieci (książka ukaże się w 2020 r.), autorką bloga Dzieci i Pieniądze (https://www.dzieci-i-pieniadze.com/).

Dlaczego edukowanie dziecka pod kątem finansowym jest ważne?

Dziecko na co dzień, od najmłodszych lat, ma do czynienia z pieniędzmi. W pośredni sposób, choćby uczestnicząc z rodzicami w zakupach, jak i z bezpośrednio - dysponując własnym kieszonkowym. Dziecko doskonale wie, że coś takiego jak pieniądze, istnieje. Może być ich ciekawe, tak jak innych rzeczy z otaczającego go świata. Finanse to jeden z wielu obszarów życia, podobny do innych i równie ważny. Warto dawać dziecku przestrzeń do podejmowania decyzji związanych z pieniędzmi.

Tu pojawia się pytanie, kiedy zacząć? W jakim wieku dzieci są gotowe na zdobywanie takiej wiedzy i doświadczeń związanych z pieniędzmi?

Jeśli chodzi o zdobywanie wiedzy i doświadczeń, to dzieci uczą się tego cały czas. Bo już od najmłodszych lat z obserwacji nas dorosłych zaczynają zdawać sobie sprawę, że pieniądze istnieją, że płaci się nimi w sklepie, a nie za obiad w domu. Na zakupach w sklepie dowiadują się, że nie zawsze pieniędzy może starczyć na wszystko. Albo że można zastanawiać się, co wybrać. Lub że trzeba poczekać, aż rodzic zarobi więcej. Lub wymyśli inny sposób na sfinansowanie czy realizację pomysłów, potrzeb dziecka.

Tak więc dzieci uczą się dzięki obserwacji rodziców, innych dorosłych i dzieci. A także przez możliwość swojej praktyki, dzięki podejmowaniu własnych decyzji. Warto pamiętać, że uczenie się jest naturalnym procesem, że każdy ma w sobie potrzebę rozwoju i wielu rzeczy uczymy się przez doświadczenie i po prostu działając.

A kiedy zacząć? Kiedy dziecko jest na to gotowe, gdy to ono chce zacząć podejmować decyzje dotyczące pieniędzy. Co może oznaczać, że już dawno zaczęliśmy – choć może nieświadomie – towarzyszyć dziecku w uczeniu się zagadnień finansowych, gdy zaczęło nas prosić o kupienie mu czegoś w sklepie.

Wynika z tego, że nie istnieją również jakieś sprawdzone metody uczenia dziecka finansów?

Oddzieliłabym uczenie kogoś od uczenia się. Aby mówić o efektach czy o użyteczności nauki, to warto pamiętać, że skuteczne uczenie się wynika z osobistych celów. Gdy mamy nastawienie, że to my uczymy dziecko, to realizujemy swoje cele.

Dzieci mają to do siebie, że z reguły współpracują z rodzicami i mogą podejmować różne działania, które oczekują od nich rodzice. Co jednak nie oznacza, że chcą utrwalać wiedzę finansową czy umiejętności, lecz raczej, że chcą być w dobrej relacji z rodzicem.

Jeśli chcemy jednak by dzieci rozwijały się w sferze finansowej, to warto umieć rozpoznawać ich gotowość i chęci. Co może się przejawiać pytaniami o sprawy finansowe, prośbami o pieniądze. Można takie okazje traktować jako możliwość dalszej rozmowy – chyba że dziecko swoim zachowaniem lub wprost daje do zrozumienia, że ten temat już go nie interesuje.

Jakie błędy rodzice popełniają najczęściej, bo zakładam, że popełniają…

Wolę raczej zakładać dobre intencje, bo przecież rodzicom generalnie zależy na tym, by dzieci radziły sobie jak najlepiej. Bardziej zastanawiałabym się nad tym, co wspiera dzieci w uczeniu się finansów, zaradności finansowej. A jest tym możliwość podejmowania własnych wyborów, decydowania. Może to być decydowanie o kieszonkowym, ale równie dobrze udział w rodzinnych decyzjach finansowych. Myślę, że warto pokazywać dzieciom, że budżet rodzinny to jest także coś, w czym mogą uczestniczyć, że mogą mieć w tym temacie swoje zdania. Myślę tutaj np. o wpływie dziecka na urządzenie swojego pokoju, organizacji wycieczki wakacyjnej, wyboru formy aktywności pozaszkolnej.

I choć rodzice nie muszą się na wszystkie propozycje dziecka zgadzać, rozmowa o tym, poświęcenie jakiegoś czasu na rozważenie różnych opcji, wg mnie wspiera dziecko w rozwoju świadomości finansowej i podejmowaniu decyzji finansowych.

Im więcej czasu dzieci mają na praktykowanie podejmowania swoich decyzji, tym więcej mają wiedzy o sobie, o tym, co dla nich ważne. I przez praktykę zdobywają umiejętności związane z użytkowaniem pieniędzy. W wieku 18 lat mogą mieć już kilkuletnie doświadczenie w podejmowaniu decyzji dotyczących kwot większych niż sto zł. A nie dopiero uczyć się, co to znaczy mieć np. 2000 zł do dyspozycji.

Warto też zastanowić się, czy kwoty jakie ma dziecko, na ile ich wysokość nie jest czynnikiem ograniczającym. Bo małe kwoty da się głównie wydać na słodycze i drobne zabawki. A oszczędzanie małych kwot z kilkuzłotowego kieszonkowego oznacza także bardzo długi czas czekania. W którym zainteresowanie dziecka tym, na co oszczędza może po prostu zniknąć. I raczej będzie zniechęcać do oszczędzania.

I czy nie warto pomóc dziecku w takiej sytuacji, dokładając się po prostu.

Podkreśla Pani rolę rodziców w edukowaniu dziecka, a co leży po stronie szkoły, jaka jest jej odpowiedzialność?

Szkoła może zapewnić odpowiednie warunki, dzięki którym dzieci będą uczyć się finansów w praktyce. Mam poczucie, że taki wpływ już istnieje, dzięki np. funkcji skarbnika albo zbiórek czy projektów uczniów. Formalnie jednak poza przedmiotem „przedsiębiorczość” i w pierwszych klasach szkoły podstawowej dzieci nie mają w programie formalnych zajęć związanych z pieniędzmi. Warto jednak zdawać sobie sprawę, że przekazywanie samej wiedzy bez uwzględnienia motywacji uczniów niekoniecznie przyniesie efekt w postaci podniesienia kompetencji finansowych.

Czy poziom wiedzy i umiejętności dotyczących pieniędzy wśród Polaków różni się od standardów panujących na Zachodzie?

Dotarłam do badania, które wskazuje, że jeśli chodzi o posługiwanie się produktami bankowymi, wiedzy odnośnie wyliczania odsetek, dywersyfikacji ryzyka to generalnie 1 na 3 osoby w skali całego świata jest określana jako posiadająca umiejętności zarządzania pieniędzmi. Polacy wypadają gdzieś pośrodku.

Osobiście uważam, że duże znaczenie mają nie tylko umiejętności rachunkowe (bardzo zresztą przydatne), ale także świadomość własnych priorytetów, jakie osobiście nadaje się znaczenie pieniądzom, na ile krytycznie i świadomie podchodzi się wydatków, różnych ofert; umiejętności zarabiania, przekonania związane z pracą, samodzielnością, korzystaniem z pomocy.

W tym zakresie bardzo dużo można jeszcze robić, jeśli chodzi o rozwój edukacji finansowej, nie tylko dzieci, ale i dorosłych.

Dziękuję za rozmowę.

Może cię również zainteresować

Serwis korzysta z plików cookie (tzw. ciasteczka). Więcej informacji jakich cookies używamy, w jakim celu oraz jak nimi zarządzać, znajdziesz klikając w link Polityka cookies.

Administratorem podanych danych osobowych będzie Vienna Life Towarzystwo Ubezpieczeń na Życie Spółka Akcyjna Vienna Insurance Group z siedzibą w Warszawie przy ul. Cybernetyki 7, 02-677 Warszawa („Vienna Life”).

Z Vienna Life można skontaktować się: info@viennalife.pl lub pisemnie na adres Vienna Life.

Z inspektorem ochrony danych można się skontaktować w sprawach dotyczących danych osobowych oraz korzystania z praw związanych z ich przetwarzaniem poprzez email iodo@viennalife.pl lub pisemnie na adres Vienna Life.

Dane będą przetwarzane przez Vienna Life w celu przesyłania newslettera elektronicznego oraz marketingu drogą elektroniczną .

Podstawą prawną przetwarzania danych jest zgoda na ich przetwarzanie w celu przesyłania newslettera elektronicznego oraz marketingu drogą elektroniczną.

Dane osobowe będą przetwarzane do czasu wycofania wyrażonej zgody lub zgłoszenia sprzeciwu wobec przetwarzania danych.

Dane mogą być przekazywane podmiotom przetwarzającym dane osobowe na zlecenie Vienna Life: agentom ubezpieczeniowym, agencjom marketingowym, dostawcom usług IT, podmiotom przechowującym i usuwającym dane – przy czym takie podmioty przetwarzają dane na podstawie umowy z Vienna Life i wyłącznie zgodnie z poleceniami Administratora.

Pani/Pana dane osobowe mogą być przekazywane do odbiorców znajdujących się w Stanach Zjednoczonych na podstawie decyzji Komisji Europejskiej w sprawie adekwatności ochrony zapewnianej przez Tarczę Prywatności UE-USA.

Przysługuje Pani/Panu prawo dostępu do Pani/Pana danych oraz prawo żądania ich sprostowania, ich usunięcia lub ograniczenia ich przetwarzania.

Przysługuje Pani/Panu prawo do wniesienia w dowolnym momencie sprzeciwu wobec przetwarzania danych na potrzeby marketingu bezpośredniego Vienna Life.

W dowolnym momencie ma Pani/Pan prawo wycofania zgody na przetwarzanie danych. Wycofanie zgody nie ma wpływu na zgodność z prawem przetwarzania, którego dokonano na podstawie zgody przed jej wycofaniem.

W zakresie, w jakim Pani/Pana dane są przetwarzane na podstawie zgody oraz przetwarzanie odbywa się w sposób zautomatyzowany – przysługuje Pani/Panu także prawo do przenoszenia danych osobowych dostarczonych przez Panią/Pana danych, tj. do otrzymania danych osobowych, w ustrukturyzowanym, powszechnie używanym formacie nadającym się do odczytu maszynowego. Może Pani/Pan przesłać te dane innemu administratorowi danych.

Przysługuje Pani/Panu również prawo wniesienia skargi do organu nadzorczego zajmującego się ochroną danych osobowych (w Polsce Prezesa Urzędu Ochrony Danych Osobowych).

Podanie danych osobowych jest dobrowolne.

Akceptuję